Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

          Polscy jeńcy wojenni zostali wzięci do sowieckiej niewoli we wrześniu 1939 roku. Następnie, wbrew wszelkim konwencjom międzynarodowym, Armia Czerwona przekazała ich Ludowemu Komisariatowi Spraw Wewnętrznych ZSRR (NKWD). Umieszczono ich w specjalnie utworzonym systemie obozów, który podlegał Zarządowi ds. Jeńców Wojennych NKWD. Przedtem oddzielono oficerów od szeregowych i podoficerów, którzy zostali przekazani Niemcom.

          NKWD aresztowało też funkcjonariuszy innych polskich formacji mundurowych-Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza i innych formacji mundurowych a także urzędników, fabrykantów, ziemian i osadników wojskowych.

          Do marca 1940 roku miały miejsce przesłuchania, przemieszczenia i wyselekcjonowanie osób gotowych do współpracy. Następnie oficerów Wojska Polskiego i policjantów skoncentrowano w trzech obozach specjalnych: w Kozielsku (dawna prawosławna Pustelnia Optyńska), Starobielsu i Ostaszkowie (w dawnej Pustelni Niłowo-Stołobieńskiej).

          2 marca 1940 roku Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR-Ławrietnij Beria skierował do Stalina tajną notatkę. Po zdefiniowaniu, że polscy jeńcy "stanowią zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej", stwierdził, że NKWD uważa za uzasadnione rozstrzelanie jeńców bez wzywania oskarżonych, bez przedstawiania zarzutów, bez aktu oskarżenia.

          Katyń, mała miejscowość pod Smoleńskiem, z ośrodkiem wypoczynkowym NKWD - wymordowano tam około 4400 jeńców. Transportowano ich z obozu w Kozielsku (w konwojach liczących od 50 do 344 osób) od 3 kwietnia do 12 maja. Co ciekawe, ostatni transport z niewiadomych przyczyn został cofnięty.

          Oficerów transportowano na miejsce zbrodni najpierw pociągiem, potem autobusem więziennym ("czaornyj woron"), na tzw. uroczysko Kozie Góry. Młodszym i silniejszym zarzucano na głowy płaszcze wojskowe, wiązano z tyłu za plecami ręce konopnym sznurem, w tzw. węzeł katyński, a następnie wszystkich zabijano. Strzelano z małej odległości, z Walthera kal. 7,65 mm, w potylice. Czasami ofiary przebijano czworokątnym bagnetem. Część ofiar zamordowano też w piwnicach więzienia wewnętrznego Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku, na ul. Dzierżyńskiego-skazany był umieszczany we włazie kanalizacyjnym, jego głowę kładziono na brzegu, po czym strzelano...

          "Jesteście świadkami śmierci, która nie powinna ulec zapomnieniu. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce na wiosnę 1940 roku w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, które nie może być zapomniane. Ta żywa pamięć powinna być zachowana jako przestroga dla przyszłych pokoleń (...). Pragnę dodać, że ja również codziennie modlę się za tych, którzy zginęli w Katyniu."

          Jan Paweł II, wypowiedź dla uczestników pielgrzymki Rodzin Katyńskich do Rzymu 13 kwietnia 1996

          Dzisiaj, mimo upływu lat, dalej pamiętamy o tych wydarzeniach. Co roku oddajemy hołd zamordowanym. Nie zapomnieliśmy ich ofiary. I nigdy nie zapomnimy.